Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
#3 random
home book about

#3 random

trololololo. hej. od trzech dni trwa mój maraton x-menów, puszczam sobie wszystkie części z Wielkiej Nudy. w sumie całość dobra, choć na fabułę można by ponarzekać, jak to zwykle bywa z filmami o superbohaterach.

a taki se zrobię wywód, ya know? moje ulubione postacie to erik, raven i logan. jean też w sumie była spoko, ale tylko jak feniks, sama w sobie mega nudna (choć plus za wątek z loganem i ta scena w "szpitalu" w bastionie, oemdżi, HOT). ogólnie to magneto ma świetną historię, choć jego zachowanie to jakoś tak trudno wytłumaczyć, raz szalone, raz racjonalne, raz niewiadomoco, ale i tak go lubię, a przy michaelu fassbenderze to już w ogóle wysiadam, jessssu, jakie ciacho. na początku nawet nie myślałam, że TO MAGNETO, ten gość jest niesamowicie przystojny (to nie wpływa na moją ocenę postaci, choć i tak zajebisty dodatek)! mystique ma u mnie wielki plus za usposobienie i moc. wolverine? czy muszę tłumaczyć? gość zajebisty, świetne teksty, och tak bardzo meeega szpony, choć jego genezę totalnie schrzanili, niesamowicie nudna i nijaka wyszła. tak w ogóle to sobie obejrzałam jakiś filmik z ludźmi co rozmawiali o mystique, ogólnie porównywali komiks i film i sobie uświadomiłam - jesu, ile ona miała wątków miłosnych w komiksie! a w filmie prawie w ogóle... no, erik/charles/logan/bestia... mimo wszystko! za mało! żądam więcej scen z LOGANEM!!! mój main ship <3 chociaż w sumie mystique to z każdym przełknę. natknęłam się na przebrzydłe spoilery jakoby w komiksie miała romans z (nie czytać, jak nie chcecie wiedzieć, bo to SPOILER, lol) gambitem i szablozębnym. --- no ok. muszę gdzieś dorwać komiksy... online mi się nie chce czytać, ale tyle tego cholerstwa powychodziło, że pewnie bym się nie wypłaciła w realu. ahhh, no i zapomniałam o moim standardowym narzekaniu na rogue, potencjał spierdolony po całości, moją ulubioną postać z ewolucji i autorytet z dzieciństwa zmienili w rozemocjonowaną sierotkę marysię, w dodatku aktorka koszmarnie dobrana, rogue zdecydowanie powinna mieć bardziej zadziorny wygląd! no dobra, skończę już. jeszcze powiem, że pierwsza klasa zdecydowanie jest moją ulubioną częścią, a jeśli chodzi o trylogię to chyba dwójka. geneza beznadziejna, choć są i fajne sceny (gambit choćby - całe 5 minut, echhh), wolverine'a jeszcze nie oglądałam, bo się po genezie boję, że jeszcze bardziej schrzanili. a podobno tak jest.

nuda. nuda. nuda. niedługo się skończy, bo jutro wielki powrót smoka, muszę się ogarnąć z rana i jeszcze zapierdalać na rynek, oesu, kupić sobie kolczyki i igłę, mamuśka wyjechała to trzeba wreszcie zrealizować ten mój Bardzo Tajny Plan o następnych dwóch przebiciach ucha, które mi się tak marzą od jakiegoś miesiąca. co jeszcze... niedługo do szkoły, ale myślę, że zakończenie wakacji będzie ciekawe. no i to tyle. kiszę się w domu od pięciu dni, bo chora byłam przez trzy, a przez kolejne nic kreatywnego nie mogłam wymyślić.

moją nową ulubioną piosenką zostaje counting stars. za brzmienie i tekst. cała piosenka jest zajebista, ale i tak wkleję kawałek.

Lately I've been, I've been losing sleep
Dreaming about the things that we could be
But baby I've been, I've been prayin' hard
Said no more counting dollars
We'll be counting stars
Yeah, we'll be counting stars

I feel something so right
Doing the wrong thing
I feel something so wrong
Doing the right thing
I couldn't lie, couldn't lie, couldn't lie
Everything that kills me makes me feel alive

 


Głosuj (0)

Rogue 22:24:35 19/08/2013 [Powrót] Komentuj











Layout: claudia & thecorations !
# Tumblr,